historia leżajska

Niezależne forum dla fascynatów dziejami Lezajska

#1 2017-04-10 16:20:34

 Ursi

Użytkownik

Skąd: Pomorze
Zarejestrowany: 2009-04-29
Posty: 241
Punktów :   
WWW

S. Kułacz, Kamień i Steinau w pożodze I wojny światowej

Miło mi poinformować, że nakładem Towarzystwa Przyjaciół Kamienia (http://tpkamien.pl/) ukazała się moja skromna praca.

http://static.pokazywarka.pl/l/0/1/8100d9f8290bb7d4e95dcfdc63223d6c_orig.jpg

„Kamień i Steinau w pożodze I wojny światowej” to zamknięte w miękkiej oprawie 128 stron, które wypełnia przystępnie (jak sądzę) napisany tekst, czytelne mapy i kilkanaście czarno-białych ilustracji. Książka jest próbą przedstawienia wojennych losów dwóch wsi leżących przed stoma laty na południowych obrzeżach powiatu niskiego.

Publikacja składa się z trzech głównych części: pierwsza poświęcona jest walkom frontu wschodniego, które stoczono w rejonie dwóch tytułowych wsi. Druga to historia kwatery żołnierskiej, na której spoczęło ponad stu żołnierzy, w większości należących do jednostek XIV Korpusu z Innsbrucka. Projektantem wystroju cmentarza był kapelan Szpitala Polowego 2/14, Wenzel (Václav?) Tesař. Nieco miejsca poświęciłem mogile z nieodległego Łowiska, którą najprawdopodobniej zlikwidowano jeszcze w czasie wojny, a do dziś stoi tam głaz upamiętniający pochówki. Część trzecią otwiera krótki przegląd historii 90. Pułku Piechoty z Jarosławia, do którego trafiła większość powołanych pod broń mieszkańców Kamienia, Steinau i Łowiska. Na podstawie łatwo dostępnych (ale nie wszystkim znanych) źródeł próbowałem skompilować listę legionistów z Kamienia (ledwie kilka nazwisk) oraz żołnierzy armii austro-węgierskiej, którzy polegli, zmarli, trafili do niewoli bądź zostali ranni w latach 1914–1918. Spisy tu zawarte dalekie są od kompletności, jednak nie wiadomo, czy (kosztowne przecież!) poszukiwania w archiwach mogłyby przynieść lepszy efekt. Jedno jest pewne: o ile na Listach Strat i Wiadomościach o Poległych i Rannych znalazłem ponad stu mieszkańców Kamienia, o tyle w Księdze Zgonów tamtejszej parafii przewija się tylko kilka nazwisk. Truizmem będzie stwierdzenie, że pamięć o poświęceniu owego wojennego pokolenia w zasadzie nie przetrwała do dziś, ale powiedzieć to trzeba. Chlubnym wyjątkiem jest pani, która na spotkaniu autorskim w Kamieniu (2 kwietnia 2017) opowiedziała mi historię Kamieniaka, który zbiegł z niewoli rosyjskiej i przez Chiny, Amerykę i Francję wrócił do rodzinnej wsi na dzień przed ponownym zamążpójściem swojej żony… Ta i inne historie znajdą się może w drugim, uzupełnionym wydaniu książki.

Książka stworzona została głównie z myślą o mieszkańcach Kamienia i szerszej okolicy, ale zainteresuje z pewnością każdego miłośnika historii wojskowej. Odtworzono tu spory kawał szlaku XIV Korpusu, a szczególnie jego 8. Dywizji, w tzw. środkowej Galicji. Opis działań wojennych nie mógł oczywiście ograniczać się do wycinka obejmującego kilka wsi, toteż częste są odniesienia do miejscowości w całych widłach Wisły i Sanu, oraz, oczywiście, Leżajska.

Mimo iż w założeniu książka ma być łatwa w odbiorze dla czytelnika nieobeznanego z wojskowością (umieszczony pod koniec słowniczek tłumaczy nawet dość proste pojęcia), nie brakuje tu rozlicznych detali. Narrację ożywiają cytaty z dzienników i wspomnień Austriaków, Czechów oraz Węgra i Słoweńca.

Krótko scharakteryzowano tu los mieszkańców Kamienia w latach działań wojennych (1914–1915), zaznaczając, że szersze przedstawienie tego rodzaju zagadnień wymaga poszerzonych badań i może w przyszłości stać się przedmiotem odrębnej publikacji.

Na koniec dwa słowa o mapach-szkicach. Jest ich aż jedenaście i wydaje mi się, że sam ten fakt powoduje, że książka pozytywnie wyróżni się na tle innych publikacji regionalnych traktujących o I wojnie światowej w Galicji. Niezmiernie wdzięczny jestem Wydawcy, że postanowił na mapach nie oszczędzać. Osobne podziękowania należą się niezawodnemu Andrzejowi Michalikowi, który owe mapy wykonał!

A skoro już dziękuję, to wyróżnić muszę także Jana Wiśniewskiego, który tekst porządnie uczesał pod względem językowym, nie zadawał zbędnych pytań, bo doskonale zna opisywane zagadnienia, sypał cennymi uwagami i uszanował mój osobisty styl.

Osoby zainteresowane nabyciem książki zapraszam do kontaktu — slawomir.kulacz@gmail.com. Wyjaśnię co i jak!


Bellum omnium contra omnes (de Poloniae)

Offline

 
stat4u

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.automototech.pl pozycjonowanie szczecin Oferty Pracy Produkty finansowe